Kołyska czy łóżeczko dla dziecka?

Rodzice spodziewający się narodzin dziecka zawsze zastanawiają się, jakie łóżeczko będzie odpowiednie dla ich noworodka. Czy lepiej kupić kojec z drewnianymi szczebelkami, a może bez szczebelków, z miękkimi wykończeniami? A może tradycyjna i przywołująca miłe skojarzenia kołyska?

Pytań jest wiele i nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Na pewno warto się zastanowić, czy myśli się o łóżeczku do pokoju dziecięcego, w którym bobas będzie spał przez kilka pierwszych lat swojego życia, czy raczej chce się kupić coś, co będzie dobrym rozwiązaniem tymczasowym i stanie w naszej sypialni, tak, by dziecko było zawsze w zasięgu wzroku i rąk. Jeśli chodzi o tę drugą opcję, to świetnym i modnym rozwiązaniem jest łóżeczko dziecięce w formie dostawki do naszego, dużego łóżka. Taka opcja sprawia, że maleństwo zawsze jest blisko rodziców, którzy mogą je nakarmić bez wychodzenia z łóżka, a jednocześnie jest bezpieczniejsze niż gdyby spało z nami w łóżku, bo szczebelki chronią je przed upadkiem.

W pokoikach dziecięcych w ostatnich latach często pojawiają się kołyski – jeszcze niedawno trochę zapomniane i kojarzące się zbyt starodawnie, dzisiaj powracają do łask. Nie da się ukryć, że widok niemowlęcia w ślicznej drewnianej, pięknie zdobionej kołysce jest niezwykle uroczy i urzekający. Decydując się na zakup kołyski należy jednak zawsze pamiętać o sprawdzeniu jej wymiarów. Kołyski są bowiem często pomyślane jako łóżeczko dla niemowlaka, dziecko szybko z niej wyrasta i potrzebuje nowego łóżeczka, co dla wielu rodziców może być przeszkodą, gdyż wiąże się z dodatkowymi wydatkami w krótkim okresie. Na rynku istnieją też jednak kołyski o wymiarach zbliżonych do standardowego kojca. Wtedy jednak trzeba brać pod uwagę to, że kilkumiesięczne aktywne dziecko może z takiej kołyski łatwo wypaść, jeśli jej nie zablokujemy.